zobacz wypowiedzi specjalistów przeglądaj forum bez reklam

Granica Zofii Nałkowskiej

441

 
Mam napisać pracę na temat
"Dokonaj porównania marzeń Zenona Ziembiewicza z jego rzeczywistymi osiągnięciami"
Jakoś nie mogę sobie z tym poradzić, prosiłbym bardzo o pomoc.

441

 
Prace mam napisać na poniedziałek, może ktoś miałby cos na ten temat.

ILUZJA1986

 
Powieść psychologiczna
- jest to utwór przedstawiający życie wewnętrzne bohaterów
- koncentruje uwagę odbiorcy na ich przeżyciach, wyobrażeniach oraz procesie odczuwania. - - Osobowość bohaterów rozpatruje z różnych stron, obserwując ich zachowanie w powiązaniu z sytuacją społeczną i obyczajową.

Kompozycja- nowatorstwo
1. Inwersja czasowa- ujawnienie zakończenia.
2. Sprowokowanie czytelnika do zadania sobie innych pytań niż w powieści tradycyjnej, (co będzie dalej?) Czytający znając zakończenie zadaje sobie pytanie, "dlaczego tak się stało?"
3. Nałkowska nie pokazuje, kto jest dobry, a kto zły. Czytelnik ma sam analizować psychikę bohaterów.
4. Ukazanie różności opinii i punktów widzenia tych samych wydarzeń i problemów przez różnych ludzi.
5. Każdy czytelnik sam może szukać odpowiedzi na zadane przez autorkę pytania i skomentować twierdzenia dotyczące natury człowieka. "Jest się takim jak myślą ludzie, nie takim jak myślimy my."
6. Nałkowska zestawia różne sądy by zestawiając je osiągnąć obiektywny obraz całości.
7. Akcja jest fragmentaryczna- dopasowana do charakterystyki bohatera, Nałkowska pokazuje akcję by poszerzyć nam wiedzę o bohaterach.
8. Osią kompozycyjną jest kariera Zenona Ziembiewicza- wątek główny, który uzupełniają watki poboczne.
9. Autorka przenosi obserwację wydarzeń na analizę dotyczącą egzystencji człowieka.

Sposób kreowania bohaterów.
1. Zenon jest osobą, która zmienia się pod wpływem sławy.
2. Sam rozważa, zastanawia się nad każdą sytuacją, myśli, pyta sam siebie. Potrafi wytłumaczyć swoje błędy, których jest świadomy.
3. Narrator wygłasza opinie, maksymy,
4. Poprzez różne rozmowy główny bohater jest opisywany z różnych stron widzenia, opisują go także sytuacje, w których się znajduje.
5. Tłumaczy się sam sobie, odnajduje przyczyny swoich niepowodzeń.
6. Charakterystyka bohatera jest wielowątkowa, przedstawia bohatera, jawi się w ocenie jako postać niejednoznaczna, jest wiele opinii na jego temat.

Czas.
Czas jest w zasadzie realny, ale podlega manipulowaniu w powieści i w filmie- retrospekcja.

Zenon Ziembiewicz, syn Waleriana, uczy się w gimnazjum w pobliskim mieście i kocha się miłością chłopięcą, idealną, ale bez wzajemności, w Elżbiecie Bieckiej, koleżance z klasy. Zenon wyjeżdża na studia do Paryża, tam przyjaźni się z Karolem Wąbrowskim, synem pani Cecyli Kolichowskiej z pierwszego małżeństwa i sympatyzuje z chorą na gruźlicę, Adelą, która go kocha. Na rok przed ukończeniem studiów, podczas wakacji w Boleborzy, Zenon zapoznaje się i nawiązuje romans z 19-letnią Justyną. Justyna zostaje jego kochanką.
Justyna- córka kucharki Ziembiewiczów, Bogutowej.
Walerian- zubożały szlachcic, rządca majątku hrabiów Tczewskich w Boleborzy,
Elżbieta Biecka- wychowuje ją ciotka Cecylia Kolichowska. Ojciec Elżbiety nie żyje, a matka Romana z Giezłowskich Biecka, obecnie żona ministra pani Niewieska, podróżuje po Europie. Elżbieta lekceważy Zenona, gdyż podkochuje się w rotmistrzu Awaczewiczu, który niestety jest żonaty i ma dwójkę dzieci
Cecylia Kolichowska-, z domu Biecka, właścicielka kamienicy przy ul. Staszica, wdowa po dwóch mężach.
Awaczewicz- krewny panny Julii Wagner (nauczycielki Elżbiety).

GRANICA MORALNA
Po jej przekroczeniu przestaje się być sobą, ponosi się konsekwencję swych czynów. (oszukał Justynę, strzelał do robotników)
Została przekroczona wielokrotnie:
Walerian Ziembiewicza- (zdradzał notorycznie żonę)
Zenon- nie zerwał związku z Justyną mimo narzeczeństwa a później i małżeństwa z Elżbietą. Skutki nieodpowiedzialności Zenona ponosi Elżbieta, Justyna i on sam. Krzywdzi obie kobiety, nie traktował poważnie praktycznie żadnego uczucia. Oszukiwał Elżbietę i nie był szczery wobec Justyny.

GRANICA PSYCHOLOGICZNA:
Granica między sadem jednostki a sądem społeczeństwa, między oceną społeczną- obiektywną, a osobista- subiektywną.
Jakimi ludźmi jesteśmy naprawdę? Czy takimi, jakimi nas widzą inni, czy też takimi, za jakich sami się uważamy?.

GRANICA FILOZOFICZNA:
Granica poznania świata przez człowieka i jego możliwości.

GRANICA SPOŁECZNA:
Różnica między życiem proletariatu a życiem bogatego mieszczaństwa "Co dla innych jest podłogą, dla drugich jest sufitem"
Świat jest skonstruowany na zasadzie podziałów klasowych. Poszczególne warstwy społeczne dzieli wszystko: sytuacja materialna, pozycja towarzyska, konwencje obyczajowe, prawa życiowe, postawy światopoglądowe, etyczne, uczuciowe. Rzeczywistość społeczna jest tu źródłem nieustających krzywd moralnych.

Ziemiaństwo (Ziembiewicza, wieś Boleboża)
* zubożałe, rodzice Ziembiewicza reprezentują tę warstwę ze wszystkimi jej wadami
* powierzchowność wykształcenia przy jednoczesnym dużym mniemaniu o sobie
* podtrzymywali znaczenie klasy do której należą ludzie puści, jałowi, niewykształceni, hołdujący przeszłości, i tradycjom szlacheckim, które mogą potwierdzić ich przynależność do prymitywnej już szlachty
* nie umieją się dostosować do obecnych warunków (dlatego zubożeli)
* nie potrafią gospodarować, zarządzanie majątkiem jest bezwładne
* trwają we własnym świecie nie zauważając co się wokół nich dzieje
* nie mają zbyt dużego wpływu politycznego

Bogacze (państwo Tczewscy)
* dzięki swojemu majątkowi mogą bardziej manipulować losami państwa, wpływać na sytuację polityczną kraju- podporządkowują sobie dziennik "NIWĘ", Czechlińskiego i Ziembiewicza, wykorzystując ich do swoich celów.
* jako system są groźni, jako ludzie są śmieszni, groteskowi, błazeńscy.
* wpływowi, przyjmowali zawsze Znakomitych ludzi
* poważni i godni
* sfera ludzi mających możliwości finansowe
* chcąc zrobić karierę trzeba było im podlegać
*dyktują prawa społeczne, polityczne i gospodarcze

Mieszczaństwo (Cecylia, Kolichowska, cukiernik Marian Chązowicz, Elżbieta i Zenon Ziembiewiczowie, Toruciński właściciel sklepy Galanteryjnego, lokatorzy kamienicy pani Kolichowskiej-urzędnicy zajmujący mieszkania od frontu, ładne).
* stwarzanie pozorów zamożności- salon Cecylii Kolichowskiej umeblowany tandetnie i bez gustu, prostacko, na pokaz,
* brak świadomości tego, co piękne- pokoje zatłoczone brzydkimi meblami.
* kołtuneria, dulszczyzna
* odnoszą się do ludzi z niższych klas z pogardą
* brak wpływów i perspektyw
* brak prywatności
* użalanie się nad sobą i nie robienie niczego, aby zmienić swoją sytuację
* "Dla pani Cecylii starość była rzeczą najdziwniejszą, jaka może się przydarzyć"- po dwóch nieudanych małżeństwach nie może pogodzić się ze starością, traktuje ją jak chorobę.

bogaci inteligenci - Zenon Ziembiewicz

biedota, proletariat - Joasia Gołąbska (robotnicy- Franek Borbocki, służba, chłopi folwarczni, mieszkańcy suteryny kamienicy pani Kolichowskiej)
* życie w skrajnej nędzy- w suterenach nie było higieny, panował głód i nędza
* godzą się na takie warunki bo na inne ich nie stać
* brak im podstawowych środków do życia
* nie mają żadnych praw, nie mogą się o nie nawet dopominać
* nie posiadają opieki lekarskiej
* W tym środowisku nie tylko starzy ludzie umierali zbyt wcześnie, umierały też dzieci. Mówią o tym fragmenty z życia rodziny Gołąbskich, śmierć małej ociemniałej z niedożywienia i piwnicznych ciemności Jadwisi, w kilka miesięcy potem śmierć umierającej na gruźlicę Joasi Gołąbskiej.
* poniżani, szykanowani, wykorzystywani
* gwałtownie domagają się o prawa -robotnicy
* coraz bardziej świadomi swoich praw -robotnicy
* prowadzą manifestacje, strajki -robotnicy
* żądają lepszych warunków życia -robotnicy Franek Borbocki, aresztowany za działalność "wywrotową".

Elżbieta
* Autorka opisała rozterkę, gniew i zazdrość Elżbiety, której trudno było pogodzić się z zaistniałą sytuacją.
* Elżbieta była gotowa wyjść za Zenona, lecz gdy dowiedziała się o jego romansie i ciąży Justyny, wyjechała do Warszawy. Uważała, że Bogutówna ma większe prawo do Ziembiewicza. Jednakże po zmianie zdania i wyjściu za Zenona tolerowała dwuznaczną sytuację, w której się znalazła i pomagała w sposób pośredni kochance męża.
* Pozorna dobroć i uczynność Elżbiety w wyszukiwaniu Justynie coraz to nowych miejsc pracy była próbą uciszenia własnego sumienia i przykładem solidarności z mężem
* Z czasem jednak ogarnęły ją wątpliwości, czy dobrze zrobiła godząc się na taki związek. Zostały one pogłębione w chwili, kiedy mąż obarczył ją na równi ze sobą winą za chorobę psychiczną Justyny
"przecież myśmy się niczego nie wyrzekali, myśmy wszystko zachowali. Ale to na jej zniszczeniu wyrosło to, co jest między nami."

Justyna
* prosta i naiwna dziewczyna ze wsi, która została uwiedziona przez Zenona.
* Kochając go była gotowa poświęcić mu wszystko "Dla ciebie Zenon ja poszłabym nie wiem, na jakie męki, nic mi nie strach, o nic nie dbam".
* To, co dla Zenona było wstydliwym epizodem z przeszłości, z którą nie potrafił zerwać, dla Justyny było sensem życia, zwłaszcza po śmierci matki - jedynej istoty, przez którą byłą naprawdę kochana.
* Z miłości do Zenona, żeby nie stać na drodze jego szczęściu, pozwoliła zabić własne dziecko, którego gorąco pragnęła. Doprowadziło to do głębokiej depresji i nieodwracalnych zmian w psychice tej prostej dziewczyny.
* rozpacz i wyrzuty sumienia po stracie dziecka oraz zawiedziona miłość doprowadziły Justynę do obłędu, a w finale do nieudanej próby samobójstwa i zamachu na życie swego ukochanego.
ROZMOWA Z ZENONEM O UTRACIE DZIECKA:
- "Zrobiłaś wtedy, co sama chciałaś. Samaś tak zdecydowała, nie namawiał cię nikt. Przecież mogłaś mieć dziecko i wiedziałaś, że też byłbym cię bez pomocy nie zostawił.

- Jak to: wiedziałam? Tego już nie mów. A te pieniądze, coś mi dał wtedy?(...)

- Dlaczego tak mówisz? Przecież liczyłem się z tym, że chcesz dziecka. Ciągle ci powtarzałem...(...)

- No, właśnie wiedziałeś, że go chciałam, żeby żyło, żeby, aby żyło.(...)

- Aleś mi dał pieniądze na to, żeby się popsuć.

- A co miałem robić, Justyno? Miałem ci nie dać? Co byś wtedy powiedziała, jakbym ci nie dał?(...)

- Naturalnie, żeś mógł nie dać. Toby ono teraz żyło. Sameś wiedział przecie, że już był nie czas.(...)"

Z rozmowy wynika, iż Ziembiewicz doskonale zdawał sobie sprawę, na co te pieniądze zostaną przeznaczone.

T: Rozważania o naturze ludzkiej, czyli krótka kariera Zenona Ziembiewicza.

Nałkowska od dawna interesowała się analizą psychologiczną człowieka, jego instynktów i popędów. W "Granicy" rozważa nad tym, jacy naprawdę jesteśmy? Czy tacy, jakimi postrzegają nas inni czy tez tacy, jakimi postrzegamy sami siebie? Zastanawia się, który sąd jest najbardziej obiektywny i prawdziwy i czy da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie?
Na te pytania nie otrzymujemy niestety dokładnej odpowiedzi. Nałkowska zauważa, że wielką rolę odgrywa na nas miejsce, w którym żyjemy. Autorka nie staje po niczyjej stronie, żadnej postaci nie obarcza winą czy tez wielką sympatią. Daje czytelnikowi prawo sądzenia postaci i analizowania ich zachowań, co sprawia, ze bohaterzy nie są jednoznaczni.
Główny bohater Zenon Ziembiewicz budzi wiele kontrowersji. Jego życie jest próbą odnalezienia sensu i właściwej drogi życia. Z jednej strony darzy wielką miłością swoją matkę, jest skory do kompromisów, chce poprawić swoje życie, pragnie uwolnić się od poglądów, które propaguje jego ojciec, dąży do tego by zmieniać kraj, poprawiać życie robotników, z drugiej zaś powiela schematy ojca, kochając jedną kobietę i posiadając kochankę z niższej klasy społecznej, strzelając do robotników podczas ich walki o lepszy byt i popełniając samobójstwo, czyli ucieczkę przed problemami, którym niegdyś próbował stawić czoła. Intencje Zenona są bardzo szlachetne, jednak gubią go przeciwności losu, którym nie umie stawić czoła.
Moim zdaniem Zenon nie jest tak bardzo zły, za jakiego uważa go większa grupa ludzi. On się starał. Po raz pierwszy, gdy był w Paryżu i poznał śmiertelnie chorą Adelę, był wobec niej szczery. Od początku wyznał, że jej nie kocha, a potem wyjechał z kraju. W tym związku nie popełnił żadnego zła, nie okłamywał, Adeli, nie był jej nic winien, wyjazd jego można traktować jako ucieczkę od problemów i cierpienia, choć dał Adeli to, czego ona najbardziej potrzebowała, pozwolił jej się kochać i darzyć uczuciem, więc może dał jej, choć trochę szczęścia?
Najprawdopodobniej zmiana w poglądach Zenona i stawanie się takim jak ojciec nie było do końca jego wyborem. Jako młody chłopak wychował się w domu, gdzie posiadanie kochanki nie było niczym złym- matka jego tolerowała wybryki ojca z pannami z niższych sfer. Można uważać, więc, że jako młody człowiek chciał zmienić swoje życie, co było pewnym buntem, który po napotkaniu tak wielkich przeciwności losu dla, własnej wygody ucichł, uznając postępowanie, na którym się wychował. Chce, by podobnie jak matka przebaczyła ojcu, Elżbieta przebaczyła jemu. Pragnie oczyścić swoje sumienie, informując Elżbietę o romansie z Justyną- nie chce okłamywać ukochanej osoby. Gdy okazuje się, że Justyna spodziewa się dziecka, Zenon daje jej pieniądze i możliwość zadecydowania w sprawie przerwania ciąży. Jednak pieniądze nie odseparowują od niego Justynki, staje się ona jeszcze bardziej mu bliska. Po przerwaniu ciąży Zenon nie zostawia jej, próbuje jej pomóc - stara się załatwić pracę a tym samym załagodzić całą sprawę, by nie odbiła się na jego karierze. Wszystkie te czyny mogą być pokorą za swój czyn, oraz obawą szantażu ze strony dziewczyny.
Zbiegi okoliczności i powielanie schematów towarzyszyło jego życiu. Gdy został redaktorem "Niwy", chciał pisać niezależnie, miał pewne plany, choć w rzeczywistości był marionetką kierowaną przez innych- sam zaczął powielać, to, czemu był przeciwny. Pozwalał na drukowanie wiadomości, z którymi się nie zgadzał, tłumacząc, ze to tylko na krótki okres czasu, a to zmieni. Prezydentem miasta stał się także dzięki uległości. Będąc na tym stanowisku miał pewne plany: chciał ulepszyć kraj i los robotników, co jednak na dłuższą metę mu nie wyszło, gdyż nie podjął żadnej samodzielnej decyzji, tutaj także manipulowali nim inni. Założone przez niego warsztaty zaczęły podupadać, a ludzie wychodzili na ulicę manifestując. Podczas rozruchów padły strzały, aresztowano mnóstwo osób, a autorytet prezydenta upadł. Krążyły pogłoski, że rozkaz użycia ognia był wydany przez, Ziembiewicza, choć było inaczej. Tu znowu Zenon okazał się być podobny do ojca, zamiast działać i bronić prawdy, nie robił nic oprócz oczekiwania aprobaty, wyjaśnień oraz wybaczenia.
Życie Zenona nie było udane, uległość i brak zaangażowania zgubiły go. Skrzywdził wiele osób, tym swoją żonę Elżbietę, kochankę Justynę oraz siebie samego. Starał się być przeciwieństwem swego ojca, a stał się taki jak on, również jego kariera zawodowa zakończyła się fiaskiem. Niegdyś uważał, że Bóg zaplanował sobie wszystko i nie da się tego w żaden sposób zmienić, jednak w finale tłumaczy się samemu sobie ze swoich błędów i uświadamia przyczynę swojej klęski. Można powiedzieć, że się poddaje- popełnia samobójstwo-, choć zrozumiał, że człowiek ma ograniczone możliwości i często rzeczywistość przekracza jego najśmielsze oczekiwania. Dlaczego jednak nie bronił swoich idei skoro pojął, że "istnieje jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą"?; Widocznie uznał, że pewnych rzeczy nie da się naprawić, nie widział już przed sobą świetlanej przyszłości tylko pustkę.
Postać Zenona Ziembiewicza nie może być oceniona jednoznacznie, gdyż brak jest
w powieści wyraźnych kryteriów wartościowania człowieka i jego czynów. Ludzie różnie interpretują czyny danej osoby, uzależniając ocenę od osobistych doświadczeń i wyobrażeń o świecie. Dopiero suma tych ocen daje pełen obraz rzeczywistości, obraz człowieka takim, jakim on jest naprawdę.

Opis psychologiczny postaci na przykładzie Zenona Ziembiewicza:

Zenon Ziembiewicz bał się wyłamać, nie dbał o swoje ideały, choć w młodzieńczym wieku posiadał wiele celów, nie miał silnej woli, co odbiło się na całym jego życiu. Był pozbawiony realnych wyobrażeń o dalszej przyszłości, zdawał sobie sprawę ze swych wad i złych postępków, rozumiał je, jednak nie podejmował żadnych kroków by je poprawić. Uważał, że skoro żałuje to od razu otrzymuje odkupienie, co było dla niego jednoznaczne z tym, iż problem został rozwiązany i można o nim zapomnieć. Popełniał wiele błędów, zdawał sobie z nich sprawę, lecz nie wiedział, że za nieodpowiednie czyny trzeba płacić- taka postawa świadczy o niedojrzałości, słabości i naiwności tego człowieka. Zrzucał swoje winy na Elżbietę, chciał od niej zrozumienia i wybaczenia (takie zachowanie wyniósł z domu, gdyż matka Zenona, wybaczała wszystkie romanse jego ojcu), obarczał ją swymi złymi postępkami, by ulżyć swojemu sumieniu, (np. Gdy opowiadał Elżbiecie, że właśnie zakończył romans z Justyną). Nałkowska komentuje to zdaniem: "Jest się takim, jak miejsce, w którym się jest." Coraz bardziej przesuwał granicę swych wygórowanych celów, staje naginał je, by były odpowiednie do sytuacji, w których się znajduje- by było mu lżej. Gdy dotarło do niego, że jest nikim, że szedł przez życie po cudzych nieszczęściach, że jego życie to jeden wielki dramat i, że popełnił mnóstwo błędów zaczął dźwigać konsekwencje swych czynów. Popełniając samobójstwo w pewnym sensie uciekał od odpowiedzialności, choć z drugiej strony, może uznał, że wszystkie cele osiągnął i choć zmarnował je, nie ma już pomysłów na dalsze życie, które z reszta byłoby tragiczne, gdyż ciągnęłaby się za nim wina i konsekwencje popełnionych czynów.

Jaki jest człowiek według Nałkowskiej?
Nałkowska w "Granicy" rozważa nad tym, jacy naprawdę jesteśmy? Czy tacy, jakimi postrzegają nas inni czy tez tacy, jakimi postrzegamy sami siebie? Zastanawia się, który sąd jest najbardziej obiektywny i prawdziwy i czy da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie? Jednak nie otrzymujemy dokładnej odpowiedzi. Nałkowska zauważa, że wielką rolę odgrywa na nas miejsce, w którym żyjemy, gdzie się wychowaliśmy. "Jest się takim, jak miejsce, w którym się jest." Daje czytelnikowi prawo sądzenia postaci i analizowania zachowań, co sprawia, ze bohaterzy nie są jednoznaczni. W rezultacie dochodzimy do wniosku, że nie ma uniwersalnej prawdy o człowieku, ponieważ w zależności, od tego, w jakim przebywamy środowisku: czy jest to najbliższa rodzina, czy przyjaciele, czy, gdy sami wyrażamy opinię na swój temat jesteśmy innymi ludźmi. Wszystko zależy od tego, gdy jesteśmy oraz, kto się o nas wypowiada. "W stosunku do każdego człowieka jest się kimś innym, stajemy się kimś innym." Dlatego Nałkowska usiłując odpowiedzieć na te pytania stwierdza, że, by otrzymać najbardziej prawdopodobną i subiektywną ocenę należy brać pod uwagę wszystkie możliwości i wszystkie opinie.
"Codziennie patrz na ¶wiat, jakby¶ ogl±dał go po raz pierwszy"

ILUZJA1986

 
"GRANICA" Zofia Nałkowska.


Zenon Ziembiewicz, syn Waleriana, zubożałego szlachcica, rządcy majątku hrabiów Tczewskich w Boleborzy, uczy się w gimnazjum w pobliskim mieście i kocha się miłością chłopięcą, idealną, ale bez wzajemności, w Elżbiecie Bieckiej, koleżance z klasy, którą wychowuje ciotka Cecylia Kolichowska, z domu Biecka, właścicielka kamienicy przy ul. Staszica, wdowa po dwóch mężach. Ojciec Elżbiety nie żyje, a matka Romana z Giezłowskich Biecka, obecnie żona ministra pani Niewieska, podróżuje po Europie. Elżbieta lekceważy Zenona, gdyż podkochuje się w rotmistrzu Awaczewiczu, który niestety jest żonaty i ma dwójkę dzieci. Zenon wyjeżdża na studia do Paryża, tam przyjaźni się z Karolem Wąbrowskim, synem pani Kolichowskiej z pierwszego małżeństwa i sympatyzuje z chorą na gruźlicę Adelą, która go kocha. Na rok przed ukończeniem studiów, podczas wakacji w Boleborzy, Zenon zapoznaje się i nawiązuje romans z 19-letnią Justyną, córką kucharki Ziembiewiczów, Bogutowej. Justyna zostaje jego kochanką.

Zenon, chcąc zdobyć pieniądze na dokończenie studiów, gdyż rodzice nie mogą go dłużej finansować i matka radzi mu udać się do plenipotenta Tczewskich, Czechlińskiego, wyjeżdża do pobliskiego miasteczka. Tam podejmuje współpracę z bezpartyjnym pismem regionalnym "Niwa", prowadzonym przez Czechlińskiego. Tam też odnawia znajomość z Elżbietą, która zastępuje ciotkę w prowadzeniu spraw kamienicy. Oboje postanawiają się pobrać, a Zenon opowiada Eli o Justynie, mówiąc, że jest to już sprawa zakończona. Zenon wraca po ukończeniu w Paryżu studiów, spotyka załamaną po śmierci matki Justynę i zaprasza ją do hotelu, ich romans odnawia się. Zenon zostaje redaktorem naczelnym "Niwy". Spotyka się z Justyną i z Elżbietą, Justyna zachodzi w ciążę, Elżbieta wspaniałomyślnie wyjeżdża do Warszawy. Zenon zmusza Justynę do aborcji, jedzie do Warszawy, odnajduje Elżbietę, pobierają się i wyjeżdżają w podróż do Francji. Po ich powrocie Elżbieta załatwia Justynie pracę w sklepie tekstylnym u pana Torucińskiego.

Justyna coraz częściej wspomina nienarodzone dziecko, porzuca pracę. Zenon zostaje prezydentem miasta, Elżbieta rodzi mu syna Waleriana. Justyna znów prosi Zenona o załatwienie pracy, dzięki protekcji Elżbiety znajduje ją w cukierni Chązowicza, lecz szybko ją porzuca. Ogólnokrajowy kryzys społeczny dosięga i miasto, huta Hettnera bankrutuje i zostaje zamknięta, są manifestacje i aresztowania wśród robotników. Pewnego razu w stronę manifestantów padają strzały, kilku jest rannych. Po mieście rozchodzi się pogłoska, że to Zenon wydał rozkaz użycia broni, że jest on współodpowiedzialny za tę tragiczną decyzję, choć przyjechał do miasta po jej zapadnięciu. Justyna podejmuje nieudaną próbę samobójstwa. Po niedługim czasie mści się na Zenonie za swe nieurodzone dziecko. Wtargnąwszy do jego gabinetu w urzędzie miasta, zalewa mu twarz żrącym płynem i oślepia go. Wieść rozchodzi się po mieście. W kilka dni później, po powrocie ze szpitala do domu, Zenon popełnia samobójstwo, strzelając sobie w usta z rewolweru. Mały Walerian zostaje oddany pod opiekę babci Ziembiewiczowej, która przenosi się do dawnego mieszkania pani Kolichowskiej, a Elżbieta wyjeżdża za granicę. "Krótka i piękna kariera Zenona Ziembiewicza" kończy się "tak groteskowo i tragicznie".

W utworze zawarte są refleksje nad człowiekiem, jego tożsamością, naturą, egzystencją, losem, trudem istnienia, walką ze złem, chorobami, cierpieniami. Pisarka uważa, że nie da się sformułować jednoznacznej odpowiedzi na pytanie - kim jest człowiek; jest on istotą bardzo złożoną, wielopłaszczyznową, o psychice złożonej z wielu sprzecznych cech. Wg Nałkowskiej osobowość człowieka nie istnieje w ukształtowanej, gotowej formie; człowiek zmienia się w zależności od ludzi, zdarzeń i okoliczności, warunków życiowych, miejsca, w którym jest, sytuacji społecznej, obyczajów. Każdy wybiera jakąś własną wobec tych warunków postawę; Zenon chciał przekształcać rzeczywistość według własnych poglądów, ale stało się odwrotnie - rzeczywistość przekształciła jego. Nałkowska zastanawia się nad kryteriami oceny człowieka, jaką miarą mierzy się jego wartość: czy jego własnym mniemaniem o sobie, czy sądem innych ludzi. Zestawia dwa rodzaje opinii o głównym bohaterze: wewnętrzną ocenę Zenona o sobie i zewnętrzną, jaką tworzy o nim otoczenie na podstawie znajomości jego czynów; Zenon w swoim przekonaniu jest uczciwym w życiu osobistym i publicznym, a w oczach społeczeństwa - uwodzicielem, uosobieniem podwójnej moralności i politycznym karierowiczem; jego romans staje się faktem niesmacznym, zwykłym skandalem, powodem do potępienia go, czymś, co degraduje go w oczach społeczeństwa.

Tytuł powieści jest wieloznaczny.

Granica moralna, czyli granica odpowiedzialności moralnej, sumienia, granica, której nie wolno przekroczyć, po jej przekroczeniu przestaje się być sobą. Zenon przekroczył ją dwukrotnie: wykorzystał i skrzywdził Justynę, wydał rozkaz strzelania do robotników, w powieści padają stanowcze słowa "Są granice, których przekracza nie wolno", nawet Elżbieta mówi do męża: "Chodzi o to, że musi coś przecież istnieć! Jakaś granica, za którą nie wolno przejść, za którą przestaje się być sobą". Przekroczenie tej granicy doprowadziło Zenona do tragedii.

Granica społeczna, to bariera dzieląca warstwy społeczne, różnica między życiem proletariatu a życiem bogatego mieszczaństwa oraz między poszczególnymi grupami społecznymi, jak:

dwór, Ziembiewicz - robotnicy folwarczni,

fabrykant Hettner - robotnicy i bezrobotni,

prezydent miasta Ziembiewicz - manifestanci.

Grupy te dzieli wszystko: sytuacja materialna, możliwości życiowe, prawa i obyczaje, poglądy, pozycja towarzyska, konwenanse; ludzi tych dzieli granica nie do przebycia. Analogię do klasowej budowy społeczeństwa znajduje pisarka w "warstwowej" konstrukcji kamienicy czynszowej p. Kolichowskiej; ci, którzy mieszkają wysoko oddzieleni są od tych, którzy zajmują sutereny barierą nie do pokonania.

Granica psychologiczna - granica między sądem jednostki, a sądem zbiorowości, czyli między subiektywną, wewnętrzną oceną samego siebie, a oceną społeczną, obiektywną; pisarka zastanawia się, gdzie ta granica winna się mieścić, aby człowiek mógł siebie i innych prawidłowo oceniać.

Granica filozoficzna, czyli granica poznania świata przez człowieka, jego możliwości ogarnięcia rzeczywistości zewnętrznej; wymowny jest sąd Karola Wąbrowskiego o otwartych, rozszerzających się granicach ludzkiego poznania.
"Codziennie patrz na ¶wiat, jakby¶ ogl±dał go po raz pierwszy"

ILUZJA1986

 
[http://www.ufd.pl/temat8762/]
"Codziennie patrz na ¶wiat, jakby¶ ogl±dał go po raz pierwszy"

ILUZJA1986

 
"Granica" jako powieść filozoficzna, psychologiczna i społeczno - polityczna.


Problematyka społeczno - polityczna:

Na treść społeczną i polityczną utworu miał czas jego powstania, bowiem lata 1932 - 35 to okres kryzysu społecznego i politycznego, kiedy w społeczeństwie dominują pesymistyczne nastroje. Nałkowska prezentuje polską sytuację społeczną, rozdział pomiędzy warstwami niższymi a wyższymi. Reprezentatywnym i niemal symbolicznym tego przykładem jest kamienica Kolichowskiej. Piwnice tej kamienicy są zamieszkiwane przez biedotę miejską, m.in przez rodzinę Gołębskich. Jasia Gołębska z chorą matką i kolejno umierającymi dziećmi mieszka w wilgotnej i ciemnej piwnicy, w której ślepnie jej ostatnia córeczka. Ponieważ sama jest wątła i chorowita, nie ma szans na znalezienie pracy. Utrzymuje się dzięki bezpłatnemu obiadowi pomocy społecznej, który rozdziela na trzy porcje. Jej brat Franek Borbocki traci pracę w związku z redukcją robotników w fabryce. Biedota miejska żyje w strasznej nędzy, bez szans na poprawę tego losu, bez żadnego zabezpieczenia. Przykładem niesprawiedliwości społecznej jest los Bogutowej, matki Justyny. Kobieta pracowita, uczciwa, całe życie służy w domach ziemiańskich i szlacheckich, z których jest usuwana, gdyż z powodu choroby nie może poradzić sobie z wszystkimi obowiązkami. Nie posiada żadnego zabezpieczenia na starość, ponieważ jej oszczędności ulokowane w jakimś banku przepadły wraz z jego rozwiązaniem. Bogutowa umiera w czasie operacji, gdyż zbyt późno przywieziono ją do szpitala. Na jej pogrzebie nie ma żadnego z pracodawców, dla których straciła zdrowie. Nałkowska pokazuje, jak silnie zakodowane są w świadomości ludzi podziały społeczne. Równość ludzi jest ideą abstrakcyjną, nie mającą żadnego związku z rzeczywistością. Takim fałszywym banałem okazuje się np. stwierdzenie Kolichowskiej, że "służąca to taki sam człowiek, jak każdy inny". Bo przecież dla służącej są schody, którymi nosi się węgiel i jarzyny, służąca sama jada w kuchni to, co zostanie ze stołu i dopiero wtedy, gdy jest już zimne. Gdy natomiast ubierze się w ładną sukienkę, drażni tym swoją panią. Podział na państwo i ubogich stał się nienaruszalny, nie ma możliwości przekroczenia tych granic. Symbolicznym obrazem istnienia takiej bariery jest los psa podwórzowego Fitka, strzegącego kamienicy Kolichowskiej. Fitek, uwiązany na łańcuchu, nie może się swobodnie poruszać tak jak domowy pies Lulu. Choć uwielbia zabawy z Lulu, nigdy mu nie dorówna, nie może podejść do niego kiedy chce, hamowany łańcuchem. Jego życie jest jałowe i jednostajne, zamknięte linią drutu, na którym zaczepiony jest łańcuch.

Wydarzenia polityczne w mieście pogłębiają obraz sytuacji społecznej. Los proletariatu nikogo nie interesuje. Zamyka się fabrykę, która stanowi miejsce pracy i podstawę utrzymania wielu ludzi, wstrzymuje się dotacje na budowę mieszkań dla robotników, a ich manifestacje tłumione są przez policję. Władzę sprawuje konserwatywna elita wywodząca się z ziemiaństwa, co nie wróży poprawy sytuacji.

Problematyka psychologiczno - moralna:

Już wymowa społeczna "Granicy" zahacza o problematykę moralną, bowiem odpowiedzialność za zło jest także odpowiedzialnością moralną. Jednak w powieści problematyka ta jest szerzej omówiona i obejmuje wiele aspektów.

Autorka zastanawia się nad tym, jak wygląda prawda o czynach człowieka. Służy tym rozważaniom historia Zenona i Justyny. Pisarka pokazuje zdarzenie z punktu widzenia Zenona oraz z punktu zewnętrznych obserwatorów. Ziembiewicz nawiązując ten romans tłumaczył się przed sobą okolicznościami, głosem natury, swoimi czystymi intencjami, uczciwym stawianiem sprawy wobec Justyny, której niczego nie obiecywał. Oceniał zatem swe postępowanie jako uczciwe, a w każdym razie usprawiedliwione. Wraz z jego śmiercią jego racje i motywy postępowania straciły znaczenie. Wszystko, co myślał i czuł w związku z tą sprawą, zniknęło. Pozostały fakty, zdarzenia i ich skutki, które teraz stały się przedmiotem oceny. Jego romans stał się zwykłym skandalem, rzeczą niesmaczną, powodem do potępienia. Wniosek jest prosty:"Jest się takim, jak myślą ludzie".

Kolejnym przedmiotem analizy psychologiczno - socjologicznej jest sposób kształtowania się życia i osobowości człowieka, która nie jest wyłącznie wynikiem pragnień i woli człowieka, lecz także efektem determinującego wpływu różnego rodzaju konwencji, stereotypów obyczajowych, ról społecznych, przyjętych zachowań, które Nałkowska określa mianem"schematów". Uleganie schematom jest widoczne szczególnie w przypadku głównego bohatera. Zenon już jako uczeń kształtuje swą świadomość i opinię na temat własnego domu. Pogardza schematem życia, jaki wytworzył się w Boleborzy. Ojciec zaspokaja swój wybujały erotyzm z wiejskimi dziewczynami, po czym spowiada się z tych zdrad żonie i uzyskuje przebaczenie. Ona toleruje zdrady męża, a nawet im sprzyja, mówiąc o zaletach kochanek. Uważa to za umiejętność postępowania z mężem. Walerian Ziembiewicz zrzuca odpowiedzialność za prowadzenie gospodarstwa i rachunków na barki żony. Sam spędza czas na polowaniu i besztaniu chłopów, którzy - jego zdaniem - wyłącznie kradną i unikają pracy. Zenon cierpi z powodu takiego obrazu domu rodzinnego. Wstydzi się tego i nienawidzi myśli, że jest synem tych ludzi, a szczególnie tego, że zawdzięcza swoje istnienie pogardzanemu erotyzmowi ojca. Tymczasem w swoim dojrzałym życiu realizuje dokładnie ten sam schemat. Zdradza Elżbietę z Justyną, po czym opowiada jej o wszystkim, żądając przebaczenia i oczekuje pomocy w rowiązaniu tej sprawy. Oczekuje od Elżbiety tej samej tolerancji i zgody na swoje grzechy, której nie rozumiał i nienawidził u swej matki.

Jako młody człowiek Zenon miał także postępowe, radykalne poglądy, które sprawiały, że raził go konserwatyzm u ojca. Chiał żyć uczciwie, w zgodzie z samym sobą, tzn. ze swoim sumieniem i swoimi poglądami. Tymczasem robiąc karierę rezygnuje stopniowo z tej niezależności i uczciwości. Podporządkowuje się swym przełożonym, których poglądami kiedyś gardził. Przyjmuje od nich kolejne stanowiska, a pełniąc je realizuje życzenia Czechlińskiego i jego przyjaciół. Odstępuje od swych radykalnych przekonań, uważa teraz, że nie należy zajmować się faktami zwykłych, codziennych niesprawiedliwości, niedoli i krzywd, bo i tak nie można im zaradzić. Wreszcie zgadza się na rozpędzenie manifestacji robotników. Życie Zenona dowodzi kolejnej tezy: "Jest się takim, jakim jest miejsce, w którym się jest". Czlowiek realizuje pewne schematy, wzorce postępowania, nawet wbrew własnej woli, wbrew swej negatywnej ocenie tych schematów.

Sens filozoficzny:

"Granica" jest powieścią, która stawia przed człowiekiem kilka problemów. Utwór ten zawiera pytania, na które każdy indywidualnie powinien próbować odpowiedzieć. Najważniejsze z nch dotyczy postrzegania drugiego człowieka. Nałkowska pyta: "Jakimi ludźmi jesteśmy naprawdę ? Czy takimi, jakimi nas widzą inni, czy też takimi, za jakich sami się uważamy ?". Wnikliwa lektura książki pozwala udzielić odpowiedzi na to pytanie. Człowiek jest istotą zbyt skomplikowaną, aby móc określić go jednoznacznie, w kilku zdaniach powiedzieć, że jest dobry lub zły. Powoduje to częste pomyłki, błędne, krzywdzące oceny. Ale również my sami nie wiemy o sobie wszystkiego. Patrząc na siebie spostrzegamy tylko to, co chcemy zobaczyć, jesteśmy subiektywni w swej samoocenie, mylimy się.
"Codziennie patrz na ¶wiat, jakby¶ ogl±dał go po raz pierwszy"

ILUZJA1986

 
Obraz polskiego społeczeństwa w "Granicy"

Zofii Nałkowskiej



Powieść Zofii Nałkowskiej pt. "Granica" tworzona była przez autorkę pod wpływem wielu wcześniejszych przeżyć osobistych. Wyniesione z domu poglądy lewicowe odzwierciedlały się także w jej twórczości. "Granicę" Nałkowska pisała w latach 1932-1935, był to czas wielkiego kryzysu ekonomicznego. Zofia Nałkowska miała styk z biedniejszą częścią społeczeństwa i poznała problemy tych ludzi.

W "Granicy" pisarka stawia przed nami obraz polskiego społeczeństwa, które jest mocno podzielone. Bardzo szybko da się rozróżnić poszczególne warstwy:

Warstwę arystokracji i mieszczaństwa - żyjącą w dobrobycie oraz ubogą warstwę bezrobotnych rodzin, które żyją na skraju ubóstwa, gdyż ich żywiciele zostali wyrzuceni na bruk z upadających i nierentownych fabryk. Niezrozumienie biednych przez bogatych posiadaczy i arystokrację prowadziło do pogorszenia i tak dramatycznej sytuacji biednych warstw. Żyjąc w biedzie, głodzie ludzie ci wychodzą na ulice, gdzie ich bunt zostaje stłumiony przez policję. Cecylia Kolichowska jest jednym z wielu przykładów bezwzględnego i nieczułego na cierpienie innych posiadacza. Stara się jednak ona stworzyć inne o sobie wrażenie mówiąc, że "służąca to jest taki sam człowiek, jak każdy inny". Jednak w zderzeniu z jej postępowaniem słowa te okazują się fałszywe. Jej służąca zjada w kuchni odpadki ze stołu "państwa", ubiera się skromnie, do domu wchodzi kuchennym wejściem i po kuchennych schodach. Tak jak w domu Kolichowskiej, tak i w społeczeństwie nikt nie przejmuje się losem biedaków. Świadczy o tym chociażby zamknięcie największego zakładu w mieście. Nie zapewniano bezrobotnym nowych źródeł utrzymania, nikogo nie interesowało jak oni wyżywią swoje rodziny. Nawet jeśli mieli oszczędności, mogły one przepaść w bankrutujących bankach. Tak się też stało z pieniędzmi Bogutowej. Różnice pomiędzy członkami różnych warstw społeczeństwa praktycznie uniemożliwiają im zmianę swojego statusu. Nierówne szanse w uzyskaniu wykształcenia, ogłady towarzyskiej uniemożliwiały biednym awans społeczny. Warunki życia tych ludzi były bardzo trudne. Zwykle gnieździli się w wilgotnych, ciemnych izbach takich jak sutereny kamienicy Kolichowskich. Nie istniała wówczas opieka medyczna dla robotników, ani profilaktyka zdrowotna. Dzieci umierały z powodu chorób i niedożywienia. Na każdym kroku zwracamy uwagę na istniejące nierówności społeczne i tragiczną sytuację biedaków. Pani Cecylia Kolichowska bez skrupułów podnosiła czynsze, wyrzucała nie płacących na bruk, pozbywała się nieprzydatnych do służby służących, jednocześnie nie starała się podnieść jakości mieszkań w swojej kamienicy.

Społeczeństwo polskie w dobie wielkiego kryzysu, nie potrafiło porozumieć się i zrozumieć. Bogatym łatwiej było odgrodzić się grubym "murem" od biednych i cierpiących ludzi, którzy nie mieli w swoim życiu żadnej perspektywy. Ich marzenia i plany rozbijały się więc o ścianę nie do przebycia. A przysłowiowa "ślepota" ludzi, którzy mogli coś z tym zrobić nie dawała im żadnej szansy na godne życie.
"Codziennie patrz na ¶wiat, jakby¶ ogl±dał go po raz pierwszy"

441

 
Sog za pomoc, jednak dalej nie wiem jak napisać pracę, może chociaz ktoś pomógłby napisac rozpoczęcie. prosze badzo o pomoc

justyna.

 
mam prośbe czy ktoś może mi napisać dlaczego książka Zofi Nałkowskiej "Granica" wcześniej miała nosić tytuł "Schematy". Co znaczył ten tytuł?
Justyna

89avanti89

 
[http://www.polskina5.pl/granica]
"Niebo mnie nie chce,a piekło obawia się, że nim zawładnę" Za udzielon± pomoc odwdzięcz się SOGiem

Granica Zofii Nałkowskiej


Warto przeczytać

solanki | Solanki [procenty] | Sole | Sole | sole | Sole