MATKA
Biblia Stary Testament
Kiedy dwie kobiety kłóciły się o dziecko i żadna z nich nie chciała ustąpić, król Salomon wydał wyrok, aby dziecko rozciąć mieczem i każdej z kobiet dać połowę. Natychmiast mógł poznać prawdziwą matkę, bo to krzyknęła, by dziecka nie zabijać i oddać tej drugiej.
Biblia Nowy Testament
Archetypem matki radosnej jest Maryja podczas zwiastowania, zaś matki cierpiącej Maryja podczas ukrzyżowania i śmierci Chrystusa. Umierając Jezus rzekł do św. Jana: Oto matka twoja, polecając jego opiece zrozpaczoną Maryję.
Mitologia
Demeter - archetyp matki kochającej, pełnej bólu i cierpienia po stracie córki Kory, poszukującej jej po całym świecie. Mówi się też o Demeter jako o matce-ziemi.
Jokasta - jednocześnie matka i żona Edypa, którego poślubiła, nie rozpoznając w nim syna, nad rodem Labdakidów ciążyła bowiem klątwa bogów. Powiesiła się, gdy poznała prawdę.
J. Bedier "Dzieje Tristana i Izoldy"
Matka Izoldy, która nieświadomie stała się przyczyną nieszczęścia córki. Przygotowała czarodziejski napój z wina i ziół, który maił wzmóc miłość Izoldy i króla Marka, a który wypili Izolda i Tristan.
J. Kochanowski "Treny"
Matka poety pojawia się w trenie XIX z Urszulką na rękach. Tłumaczy zrozpaczonemu synowi, a ojcu dziecka, że Urszulka nic nie straciła, a wiele zyskała (np. może oglądać Boga). Tu matka jest symbolem osoby niosącej ukojenie, dającej mądre recepty na życie, tzn.: ludzkie przygody ludzkie noś.
J.U. Niemcewicz "Powrót posła"
Podkomorzyna jest wzorem zarówno matki, ja też Polki, kobiety, żony i gospodyni. Podobnie jak mąż, chce wychować synów na dobrych obywateli, służących ojczyźnie. Z radością wita przybyłego do domu Walerego. Matka mądra, rozważna, patriotka.
A. Mickiewicz "Rybka"
Wiejska dziewczyna, Krysia ze związku z dziedzicem urodziła nieślubne dziecko. Zamieniona w rybkę, zjawia się zawsze, gdy stary sługa przynosi maleństwo, i przybrawszy kobiecą postać, karmi je.
A. Mickiewicz "Dziady III"
Matką cierpiącą jest tu pani Rollison. Dla swego więzionego i torturowanego syna, Janka chciała uprosić u Nowosilcowa wizytę księdza Piotra, aby ratować duszę syna. Jest on jej jedyną podporą i radością.
J. Słowacki "Do matki"
Wiersz autobiograficzny. Poetę łączy bardzo bliskie i serdeczne więzi uczuciowe z matką, stąd w utworze tym tłumaczy się on, dlaczego nie wraca do kraju i prosi matkę o wybaczenie, podając jako argument o pozostaniu za granicą to, że woli konający - nie iść na obrożę.
J. Słowacki "Rozłączenie"
Jeden z najpiękniejszych liryków tego poety, pisany w Szwajcarii, wyrażający jednocześnie żal z powodu rozstania i tęsknotę za matką oraz tym wszystkim, co rodzime, znajome (ogródek, komnata). On, biedny tułacz przebywa w innym (zupełnie dla niej obcym) świecie. Mimo to pozostają oni w ciągłej łączności uczuciowej (jej symbolem w wierszu jest biały gołąb).
J. Słowacki "Balladyna"
Dobra, czuła, kochająca i troskliwa matka dwóch córek: Aliny i Balladyny. Jednakowo kochająca obie dziewczyny, pragnąca dla nich księcia z bajki, jakim okazał się być Kirkor. Gdy po zabójstwie siostry Balladyna została królową i skazała swoją matkę na tortury, ta nawet na mękach nie wskazała na nią jako na wyrodną córkę i zbrodniarkę.
Z. Krasiński "Nie-Boska komedia"
Żona hrabiego Henryka i matka Orcia - Maria. Walcząc o miłość męża, który porzucił ją i dziecko w pogoni za ideałem, sama została poetką i syna skazała na ten sam los. Rolę matki zdecydowanie zdominowała rola żony.
F.M. Dostojewski "Zbrodnia i kara"
Katarzyna Iwanowna, macocha Soni. Z pozoru hałaśliwa i opryskliwa, a naprawdę czuła, troskliwa i dobra matka, dźwigająca krzyż w postaci codziennego zmagania się z mężem pijakiem. Choć dla Soni była tylko macochą, umiała docenić jej poświęcenie dla rodziny. Na stypie po Marmieładowie powiedziała, że wszyscy zebrani nie są warci nawet małego palca Soni.
B. Prus "Antek"
Matka Rozalki i Antka, biedna, prosta kobieta wiejska. Największym utrapieniem jej życia okazał się syn, nie nadający się do żadnej pracy na wsi, toteż po naradzie z kumem Andrzejem z bólem serca kazała synowi iść do miasta w poszukiwaniu pracy i lepszego losu.
H. Sienkiewicz "Janko Muzykant"
Matka uzdolnionego muzycznie, ubogiego chłopca wiejskiego. Od momentu urodzenia był on jej zmartwieniem: słaba fizycznie, chrowity, nie nadawał się nawet do prostszej pracy. Gdy zbity przez stójkowego umierał, przez łzy zapewniała go, że w niebie Pan Bóg da mu prawdziwe skrzypce.
M. Konopnicka "Dym"
Symbolem więzi uczuciowej, łączącej matkę i syna jest dym z fabrycznego komina, gdzie Marcyś pracuje jako palacz. Matka - uboga wdowa - prowadzi bardzo skromny dom, czeka na syna, wsłuchując się w kroki na schodach. Kształt dymu informuje ją, co w danej chwili robi syn. Po śmierci syna samotna wdowa jeszcze długie lata spogląda na dym, układający się w postać syna.
G. Zapolska "Moralność pani Dulskiej"
Tytułowa bohaterka jest despotką i kołtunką. Nie zna potrze dzieci i nie interesują jej one. Wszystko musie tylko dobrze wyglądać na zewnątrz: dziewczynki powinny umieć grać na pianinie, zachowywać się skromnie, bo cnota to skarb dziewczęcia. Natomiast syn, Zbyszko powinien się wyszumieć i lepiej jeśli to robi w czterech ścianach własnego domu. Matka przymyka oczy na romans ze służącą. Dulska nie jest dal dzieci żadnym autorytetem: Zbyszko ją wręcz lekceważy.
S. Żeromski "Ludzie bezdomni"
Wiktorowa jest ubogą, prostą kobietą. Dzieci wychowują się prawie same, gdy ona pracuje w fabryce tytoniu, a Wiktor w hucie. Ciężkie i trudne życie nie pozwala matce na okazywanie dzieciom czułości. Pozostaje jedynie troska o nie i poczucie obowiązku - to w dużym stopniu ze względu na dzieci Wiktorowie decydują się na emigrację.
W. Reymont "Chłopi"
Hanka jest bardzo dobrą i troskliwą matką. Wie, że nie może liczyć na Antka i sama musi zadbać o to, aby dzieci miały co jeść i żeby w izbie było ciepło. Gdy powstanie projekt wyjazdu do Ameryki, Hanka stanowczo zdecyduje: nie pude i dzieci na zatracenie nie dam.
Dominikowa - nierówno dzieli uczucia matczyne: Jagnę rozpieszcza i dba, by miała białe rączki, synów trzyma krótko, tylko oni pracują w gospodarstwie. Jak wszyscy starzy ludzie w Lipcach, boi się wycugu, toteż nie chce dać Szymkowi ani kawałka ziemi, zwłaszcza że ośmielił się ożenić wbrew jej woli.
S. Żeromski "Przedwiośnie"
Cezary był jedynym synem państwa Baryków, stąd matczyna miłość nie miała granic. W dzieciństwie rozpieszczony przez oboje rodziców. Po wyjeździe męża i wybuchu rewolucji w Baku troska o Cezarego i jego bezpieczeństwo stała się jedynym celem matki. Potajemnie przynosiła mąkę, urządzała samotne, dalekie wyprawy poza miasto, aby zdobyć pożywienie. Cezary docenił to bardzo późno, gdy wycieńczona wysiłkiem i ciągłym zmartwieniem o syna pani Jadwiga Barykowa umarła.
Z. Nałkowska "Granica"
Pani Żancia, matka Zenona jest uosobieniem łagodności i dobroci. Wszystko rozumie, usprawiedliwia, wybacza. Ponieważ nie miała pieniędzy na dalsze studia syna, podsunęła mu pomysł zwrócenia się do Czechlińskeigo. Zenon jest jej dumą - gdy zostaje prezydentem miasta, matka pomaga w prowadzeniu domu, wychowaniu wnuka, wspiera uczuciowo Elżbietę, tłumacząc postępowanie Zenona.
Elżbieta boi się przede wszystkim o bezpieczeństwo dziecka, gdy widzi czającą się za płotem Justynę. Zenon wymawia żonie, że lubi się chwalić małym. Gdy jednak rozpadnie się jej małżeństwo, Elżbieta nie podejmie próby samodzielnego wychowania syna, choć sama w dzieciństwie odczuwała bark matki i jej chłód uczuciowy.
Matka Elżbiety nie zajmowała się nią wcale, powierzając jej wychowanie ciotce Kolichowskiej. Sama wolała brylować w wielkim świecie. W stosunku do dorosłej córki zachowywała się jak wobec przyjaciółki lub bliskiej znajomej: grzecznie, gościnnie, poprawnie.
M. Kuncewiczowa "Cudzoziemka"
I jako kobieta i jako żona i jako człowiek Róża Żabczyńska była niezwykle trudna. Jako matka była najczęściej nie do wytrzymania. Kochała dzieci niejednakowo. Jej oczkiem w głowie był Władyś, natomiast Marta przez długi czas nie cieszyła się względami matki, dopóki ta nie odkryła, że Marta pięknie śpiewa. Róża była kapryśna, nieznośna, chimeryczna, a przede wszystkim despotyczna. Władysiowi gotowa była wybierać żonę, a Martę zmusiła, aby została śpiewaczką.
W. Gombrowicz "Ferdydurke"
Pani Młodziakowa chce być nie tylko nowoczesną kobietą i żoną, ale także wyzwoloną z mieszczańskich konwenansów matką. Głośno wyraża przy obcych osobach zdanie, że Zuta może robić, co chce i spotykać się, z kim chce. Może mieć nawet nieślubne dziecko. Wszystko to są pozory i gra - kolejna maska pani Młodziakowej: maska nowoczesnej matki. W gruncie rzeczy jest chyba równie kołtuńska jak Dulska (ostania scena w domu Młodziaków).
A. Camus "Dżuma"
Matka doktora Rieux jest jednocześnie jego przyjacielem. Wspiera go w najtrudniejszych momentach. Sama jej obecność daje doktorowi poczucie pewności. Pani Rieux jest kobietą pełną ciepła, łagodności, wsłuchaną w potrzeby innych ludzi. To z jej opanowanego i pełnego poświęceń zachowania doktor często czerpie siły do walki z dżumą. A ona rozumiała syna i jego rozterki bez słów. Jeden z piękniejszych wizerunków matki w literaturze.
G. Herling-Grudziński "Inny świat"
Aby chociaż przez dziewięć miesięcy (trzy przed rozwiązaniem i sześć na karmienie) chronić się przed ciężką pracą, kobiety w rosyjskich łagrach decydowały się na nieludzkie macierzyństwo, traktujące miłość jak spacer do wychodka. Zachodziły w ciążę, przez dziewięć miesięcy były zwolnione od pracy, później pozwalały sobie odebrać dzieci i wywieźć je w niewiadomym kierunku.
H. Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem"
Marek Edelman opowiada zarówno o matkach, które w getcie z głody jadły swoje nieżywe dzieci oraz tych, które idącym do transportu dzieciom oddawały swoje numerki życia.
Motyw Matki
Niewątpliwie najważniejszą rolą, jaką może spełniać kobieta jest rola matki, która wychowuje swe dzieci na szlachetnych i uczciwych ludzi, prawych obywateli, szczerych patriotów. To matka w głównej mierze kształtuje osobowość dziecka, wpływając na to, jakim będzie człowiekiem w dorosłym życiu. Każda prawdziwa matka kocha też swe dzieci, cierpi ich cierpieniem, gotowa jest za nie się poświęcać.
Cierpiące i kochające matki pojawiają się już w literaturze starożytnej. Oto nieszczęśliwa królowa Jokasta matka i żona Edypa na wieść o tym, że przez wiele lat żyła w kazirodczym związku, popełniła samobójstwo. Królowa Eurydyka, żona Kreona także popełnia samobójstwo, kiedy dowiaduje się o śmierci swego syna Hajmona, który targnął się na swoje życie przy zwłokach ukochanej Antygony.
Jednym z najpopularniejszych motywów literatury średniowiecznej jest motyw Matki Boskiej Bolejącej (Stabat Mater Dolorosa). Łacińska pieśń pod tym tytułem powstała w XIII wieku.
Natomiast w polskiej literaturze średniowiecznej jednym z najpiękniejszych, poetyckich utworów jest "Lament świętokrzyski", znany też jako "Żale Matki Boskiej pod krzyżem". Matka Boga w tym polskim utworze pozbawiona jest atrybutów boskości. Jej cierpienie ma wymiar ludzki, są to przeżycia zrozpaczonej matki, zmuszonej patrzeć na śmierć swego syna. Nieszczęśliwa matka prosi o współczucie:
Pożałuj rnię stary młody,
Boć mi przyszy krwawe gody:
Jednego ciem syna miała
I tego ciem ożalała.
Maryja chciałaby dzielić z synem jego mękę, błaga, aby przemówił do niej słowami ostatniej pociechy, pragnie obmyć krew spływającą z jego
ran. Niestety ciało ukochanego syna zostało zawieszone na zbyt wysokim dla niej krzyżu. W końcu matka Jezusa zwraca się do wszystkich matek, życząc im przede wszystkim, aby nigdy nie musiały cierpieć tak, jak ona sama.
W "Trenach" lana Kochanowskiego, napisanych po śmierci jego ukochanej córki pojawia się matka Orszulki, a także matka samego poety. W trenie V zmarła Orszulka została porównana do młodej oliwki, która została ścięta, przez nazbyt gorliwego ogrodnika i padła pod nogi zrozpaczonej matki i ojca. W trenie VI umierające dziecko żegna się ze swą matką słowami pieśni ludowej, śpiewanej przez pannę młodą, opuszczającą dom rodzinny:
Już ja tobie, moja matka, służyć nie będę,
Ani za rwym wdzięcznym stołem miejsca zasiądę; Pryjdzie mi klucze położyć, samej precz jechać, Domu rodziców swych miłych wiecznie zaniechać.
W trenie VII przedstawiona jest nieszczęśliwa matka Orszulki, która zamierzała wyszykować dla swej córki piękną i bogatą wyprawę, tymczasem za cały posag starczyło jej "giezłeczko" z lichej tkaniny, w którym złożono ją w trumnie.
Natomiast w trenie XTX pojawia się dawno zmarła matka poety, aby nieść swemu zrozpaczonemu synowi pocieszenie. Pojawia mu się we śnie ze zmarłą córeczką na ręku. Koi jego zbolałe serce wiadomością, że Orszulka zażywa wiecznej szczęśliwości w niebie, a przez swą przedwczesną śmierć uniknęła wiele nieszczęść i cierpień, które czekają każdego człowieka na ziemskim padole. Matka poety apeluje do jego rozsądku przypominając synowi, że wszyscy ludzie są śmiertelni, każdy ma swój wyznaczony czas życia i śmierci:
Śmiertelna jako i ty twoja dziewka była, Póki jej zamierzony kres był, póty żyła.
W literaturze polskiego oświecenia obok postaci modnych dam, bezkrytycznie naśladujących cudzoziemską modę pojawia się też pozytywny portret prawdziwej matki Polki. Jest nią Podkomorzyna, matka Walerego z komedii Juliana Ursyna Niemcewicza "Powrót posła". Wychowała ona swych synów na prawdziwych obywateli i patriotów. Jeden z nich służy w kawalerii, drugi w ziemskiej władzy administracyjnej, a najmłodszy Walery jest posłem na sejm z ramienia stronnictwa patriotycznego. Podkomorzyna i jej mąż są kochającymi rodzicami. którzy dobro i szczęście swych dzieci mają przede wszystkim na względzie. Próbują nawet wpłynąć na decyzję starosty Gadulskiego, który rękę swej jedynaczki Teresy chce oddać człowiekowi, którego ona nie kocha, błędnie przypuszczając, że Szarmancki, deklarując swą wielką miłość, nie zażąda posagu. Kiedy jednak okazuje się, że jest to pospolity łowca posagów, wówczas oddaje Teresę Waleremu, tego zaś matka nauczyła cenić zalety charakteru i kierować się sercem, a nie wielkością deklarowanego posagu.
Literatura romantyczna zdominowana została przez tematykę narodowo-wyzwoleńczą, gdyż kraj nasz znalazł się w niewoli trzech państw zaborczych. Pojawiają się więc w literaturze postacie matek, wychowujących swych synów na patriotów i cierpiących po ich stracie.
Piękną kreację Matki Polki stworzył Adam Mickiewicz w wierszu "Do matki Polki", napisanym w lipcu 1830 roku, a więc niemal w przededniu wybuchu powstania listopadowego, w drodze do Genui. Utwór rozpoczyna się apostrofą do polskich matek, aby wychowywały swych synów na patriotów. jeśli ich synowie zdradzają w dzieciństwie odwagę, szlachetność, muszą być przygotowywani do późniejszego losu spiskowca i syberyjskiego zesłańca, który walcząc skrycie i samotnie nigdy nie doczeka się należnej mu chwały. Nie czeka go bowiem chwalebna śmierć na polu walki, lecz katorżnicza praca na dalekiej Syberii. Toteż polskie matki zawczasu powinny przyzwyczajać swych synów do czekającego ich losu:
Wcześnie im ręce okręcaj łańcuchem, Do taczkowego każ zaprzęgać waza (...) By przed katowskim nie zbladnqJ obuchem, Ani się spdonit na widok powroza".
Uciemiężony naród polski nie będzie nawet mógł sławić swych bohaterów, pozostanie im jedynie płacz matek:
Zwyciężonemu za pomnik grobowy Zostaną suche drzewa szubienicy, Za tatą sławę krótki płacz kobiecy I drugie nocne rodaków rozmowy.
Postać kochającej i zrozpaczonej matki występuje też. w "Dziadach" Adama Mickiewicza, w setnie rozgrywającej się w pałacu senatora Nowosilcowa, oddelegowanego z Warszawy do Wilna dla poprowadzenia śledztwa filomatów i filaretów. W wileńskim więzieniu znajduje się też młody Rollison, uczeń wileńskiego gimnazjum, który został tak dotkliwie pobity w czasie śledztwa, że sam senator zdziwił się, iź chłopiec jeszcze żyje. Wkrótce do senatora przybywa matka Rollisona. Jest w towarzystwie Kmitowej, gdyż sama jest niewidoma. Jest zrozpaczona, złamana bólem, zaniepokojona o los syna jedynaka. Jest wdową, a syn to jedyna nadzieja jej życia. Została dopuszczona przed oblicze senatora tylko dzięki protekcji księżnej, która napisała w tej sprawie. Matka wie, że jej syna okrutnie pobito, btaga o możliwość widzenia się z nim. W końcu uzyskuje zgodę jedynie na to, aby ksiądz Piotr zobaczył się z nim. Biedna matka prosi jeszcze o poparcie młodą pannę, uczestniczkę odbywającego się właśnie balu u senatora. Senator obłudnie wyznaje, że nic nie wiedział o całej sprawie. Pełna nadziei Rollisonowa wyznaje, że zawsze wierzyła w szlachetność Nowosilcowa, który jedynie jest otoczony zgrają łotrów, Niestety zaraz po jej wyjściu senator postanawia w niezwykle perfidny sposób pozbyć się niewygodnego więźnia, o którego pyta zbyt wiele ważnych osobistości. Oprawcy rozmyślnie umożliwiają mu samobójstwo, otwierając okienko jego celi. Nieszczęśliwa matka jeszcze raz wtargnęła do salonu, zakłócając trwający bal. Przeklina oprawców swego syna i pada na wpół zemdlona. Po chwili ksiądz Piotr uzyskuje nagle zezwolenie, po uderzeniu pioruna, który zabił Doktora, aby pójśc z panią Rollison do umierającego syna.
Niezwykle głębokie i szczere uczucie łączyło z matką Juliusza Słowackiego. Skazany na rozstanie 2 nią od wczesnej młodości jest autorem pięknych, wzruszających listów, które pisał do niej przez całe życie. Także w wielu utworach lirycznych kreśli portret swej matki.
W wierszu "Testament mój", będącym swoistym pożegnaniem matki, przyjaciół i wszystkich rodaków, prosi, aby po śmierci jego serce została spalone w aloesie i oddane właśnie matce. Matka spotkała się z synem przed jego śmiercią. Na prośbę Słowackiego podążyła z dalekiej Litwy do Wrocławia w 1848 r., gdzie przybył również poeta na wieść o wybuchu powstania w Wielkopolsce, aby wziąć udział w pracach Komitetu Narodowego. Był już wówczas ciężko chory i wkrótce potem Zmarł.
W epoce pozytywizmu nadal funkcjonował portret matki Polki. Kobiety polskie na znak żałoby po powstańcach przez wiele lat chodziły w czerni. Na czarno ubiera się, mimo iż od powstania minęło dwadzieścia kilka lat, pani Andrzejowi Korczyńska, wdowa po uczestniku powstania styczniowego. Wychowuje ona samotnie swego syna Zygmunta, a poległego męża czci, jako bohatera narodowego. Ma nadzieję, że syn także wyrośnie na patriotę, zostanie malarzem i upamiętni czyn swego ojca. Niestety syn zawiódł jej wszystkie nadzieje. Wyrósł na egoistę i kosmopolitę, który wolał przebywać za granicą niż we własnej ojczyźnie. Ojca nazwał niebezpiecznym szaleńcem w wysokim stopniu niebezpiecznym, malarstwo także go nudziło. W końcu zaproponował matce, aby sprzedali majątek i wyjechali za granicę. Nieszczęsna pani Andrzejowa stwierdziła wówczas, że był to najstraszniejszy dzień w jej życiu od śmierci męża.
Kobieta matka zatroskana o los niemowlęcia pozostawionego w chacie bez opieki występuje w krótkiej nowelce Stefana Żeromskiego pt. "Zmierzch". Gibałowa pracuje wraz z mężem od świtu do nocy przy kopaniu torfu. Jest to walka o przetrwanie, o pokonanie biedy i głodu. Im robi się później, tym częściej Gibałową ogarnia strach o to maleństwo, pozostawione w chacie. Męża jednak także się boi, bo przecież już niejednokrotnie ją bił. Toteż mimo zbliżającego się zmierzchu i wielkiej trwogi Gibałowa kopie nadal, chociaż pierwsze gwiazdy pojawiają się już na niebie.
Tragiczne są losy Jadwigi Barykowej, matki Cezarego, głównego bohatera "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego. Wydana za mąż wbrew swej woli za Seweryna Barykę, podążyła wraz z nim z rodzinnych Siedlec do dalekiego i obcego jej Baku. Chociaż w kraju pozostał jej ukochany Szymon Gajowiec, Jadwiga okazała się dobrą żoną i wzorową matką. Kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa Seweryna wcielono do rosyjskiej armii, skąd zbiegł do legionów Piłsudskiego. Jadwiga pozostała sama w obcym kraju z dorastającym synem. Dotąd bardzo niesamodzielna i całkowicie zależna od męźa, teraz robiła wszystko, aby swemu jedynakowi zapewnić jakie takie warunki egzystencji. Z narażeniem własnego życia wyprawiała się na wieś, aby za olbrzymie sumy zdobyć mąkę i nocą upiec chleb lub podpłomyk. Opuszczona przez męża, zatroskana o los syna, przed którym w starych ruinach musiała skrywać część rodzinnego skarbu, rozmyślała o rewolucji:
Cóż to za komunizm, gdy się wedrzeć dv cudzych domów, pałaców i kościołów, które dla innych celów zostały przeznaczone i po równo podzielić się nie dadzą".
Cezary początkowo nie zdawał sobie sprawy z bezgranicznego poświęcenia matki, której siły wciąż malały. Pracowała przecież jak służąca, prała, sprzątała, gotowała. Posiwiała gwałtownie, zgarbiła się, zaczęła się podpierać sękatym kijem. Wówczas dopiero Cezary dostrzegł jej wyprawy
za miasto, wyobrażał sobie, jak słania się na wątłych nogach, wlokąc w worku, pod grożbą kary śmierci, dla niego zboże. Sam nagle też wydoroślał. Z czułością okrywał ją nocą, uspokajał, wyręczał w domowych zajęciach. Bardzo zbliżyły ich też wspólne wyprawy do portu, gdzie oczekiwali na powrót ojca. Cezary otrzymał fałszywą - jak się później okazało - informację o śmierci ojca, lecz nie miał dość odwagi, aby powiedzieć o tym matce, która zadręczała się myślą, co się stanie z Czarusiem po jej śmierci. Ta śmierć nadeszła wkrótce, gdyż pani Jadwiga udzieliła schronienia spotkanej w porcie rosyjskiej księżnej Szczerbatow Mamajew i jej czterem córkom. Skierowana do ciężkich robót w porcie, bita i katowana wkrótce zmarła, z okrutną świadomością, że jej ukochany syn pozostaje sam jeden na świecie w obcym i wrogim kraj u.
W okresie drugiej wojny światowej odżywa w literaturze portret matki Polki, kobiety patriotki. Odnajdujemy go w wierszu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego "Elegia o... chłopcu polskim". Jest to monolog liryczny zrozpaczonej matki, skierowany do poległego syna, który będąc u progu swego życia, został pozbawiony pięknych snów i marzeń, osaczony przez historię, musiał stać się uczestnikiem tragicznych wojennych wydarzeń:
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Przemierzając nocą partyzanckie szlaki młody żołnierz uczył się swej ziemi ojczystej "na pamięć". Niestety nadeszła ta czarna, tragiczna noc, kiedy "polskiego chłopca" trafiła kula wroga. Oto wizja śmierci widziana przez cierpiącą matkę:
Zanim padłeś jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką, czy to była kula, synku, czy to serce pękło.
Równie tragiczna jest sytuacja tytułowej bohaterki wiersza Tadeusza Różewicza "Matka powieszonych". Poeta, nawiązując do wydarzeń wojennych, przedstawia rozpaczającą, obłąkaną po stracie synów matkę. Poeta stosuje sugestywne metafory, pisząc o matce, która "siwą głowę niesie w rękach, jak ciężką bryłę", porównując ją do "pomylonej syreny", która "wyje do obrzękłego księżyca". Najbardziej jednak trapi poetę obojętność ludzi, głuchych na cierpienie nieszczęśliwej kobiety, która "ociera się o szorstką skórę tłumu".
Podobny motyw znajduje się w wierszu Czesława Miłosza zatytułowanym "Ballada". Utwór został napisany w 1958 roku w Montgeron, dedykowany Jerzemu Andrzejewskiemu, a poświęcony poległemu w czasie powstania warszawskiego Tadeuszowi Gajcemu. Jednocześnie jest wyrazem poetyckiego hołdu, złożonego matce Polce, rozpaczającej po stracie jedynego syna, pielęgnującej pieczołowicie jego grób. Dla cierpiącej matki czas zatrzymał się w miejscu, chociaż inni powrócili już do normalnego życia. Myśli nieszczęśliwej matki są pełne goryczy -nie tylko narzeczona i przyjaciele zapomnieli o nim, osąd historii też jest niesprawiedliwy:
Zbudowali w Warszawie pomniki A na żadnym twojego imienia".
Czas zatrzymał się nie tylko dla cierpiącej matki, ale także dla jej poległego syna, który już, na zawsze pozostanie dwudziestodwuletni. Tragizm śmierci młodego bohatera potęguje stwierdzenie, że już nigdy nie usłyszy on huku lodów w rzece wiosną, nie zobaczy rozkwitającego w ciemnym lesie zawilca, nie poczuje odurzającego zapachu czeremchy. Tragiczny jest ów bezsens śmierci w zestawieniu z odwieczną urodą przyrody. Matce pozostały wspomnienia i tragiczne, pełne rozterek pytanie:
Mówiq, synku, Źe wstydzić się trzeba, Że niedobrej broniteś ty sprawy,
A ja nie wiem, niechaj Bóg osądzi, Kiedy z tobą rozmawiać nie mogę".
Sylwetkę cierpiącej matki kreuje też Leon Kruczkowski w dramacie "Niemcy". Jest nią Norweżka pani Soerensen, która w okupowanej przez hitlerowskie Niemcy ojczyźnie przychodzi błagać Williego Sonnenbrucha o łaskę dla jej więzionego i torturowanego syna. Zalękniona i Zrozpaczona, gotowa jest za bezcen oddać drogocenny naszyjnik, rodzinny klejnot, nie wiedząc, że brutalny gestapowiec perfidnie wykorzystuje sytuację, drwi z jej macierzyńskich uczuć, obiecując uwolnić więżnia, który jak się później okazało już wcześniej "wymknął im się z rąk", gdyż zmarł w trakcie tortur. Postępowanie Willego jest tym bardziej nieludzkie, że naszyjnik wyłudził on od nieszczęsnej pani Soerensen dla swojej matki, którą rzekomo bardzo kochał.
Tak więc kreacje matek to najpiękniejsze literackie postacie. Cierpią, płaczą po stracie swych synów, a jednak wychowują ich na bohaterów i patriotów. To one kształtują osobowość młodego człowieka, jego postawę wobec świata i innych ludzi. Toteż właśnie od nich zależy wizja współczesnego świata.
[z [
www.motywy.stronahttp://www.pl]]
WSZELKIE PRO¦BY O NAPISANIE CZEGOKOLWIEK, POMOC W NAPISANIU BIBLIOGRAFII CZY PRACY MATURALNEJ KASUJĘ!
LUDZIE, MATURA TO EGZAMIN DOJRZAŁO¦CI A WY MNIE PROSICIE O POMOC
PISZˇC MAILE Z BŁĘDAMI ORTOGRAFICZNYMI!